Nowa zakładka "Kącik Zadań" dla lubiących wyzwania pojawiła się w Off-top! | Zmiana pory roku. Lato zbliża się wielkimi krokami. | ADMINISTACJA PROSI W MIARĘ MOŻLIWOŚCI O PRZYŚPIESZENIU AKCJI WĄTKÓW DO OBECNEJ PORY ROKU LUB DODANIE DO OPOWIADAŃ INFORMACJI, W JAKIM CZASIE DZIEJE SIĘ AKCJA WĄTKU | THE KINGDOM OF BLOOD zaprasza do siebie! | Miła atmosfera, kochani członkowie. | Poszukujemy nowych członków! | Chętnie zawieramy sojusze! Wystarczy zostawić komentarz w zakładce: Współpraca | Jeśli masz ochotę popisać, nie krępuj się! | Zapraszamy na Discroda, gdzie jest nas dużo więcej! | Nie musisz dołączać do bloga, wystarczy nam Twoja obecność na serwerze!

sobota, 22 marca 2025

Od Miguela ciąg dalszy Itami ~ "Światło w ciemności"

Uśmiechnąłem się, czując, jak Itami oparła głowę o moje ramię. Ponowiłem pieszczotę, ciesząc się uczuciem jej miękkiego futra między moimi palcami.
— Wiesz, jesteś pierwszą waderą... W sumie to pierwszym wilkiem i wszystkim, kto tak skutecznie rozbija moje dotychczasowe mury. Nikomu nie przychodziło to z taką łatwością. - mruknąłem, czując, jak to dotychczas nieznane mi uczucie nasila się coraz bardziej. Westchnąłem i z delikatnością niczym piórko, poprowadziłem łapę do boku szyi Itami. Czułem, jak drżała pod moim dotykiem. Niemal hipnotyzowała mnie swoimi reakcjami.
— Miguel... - szepnęła cicho, ale nie dokończyła. Widziałem, jak bardzo czuje się zdenerwowana. Widziałem, jak jej oczy błyszczały, przyciągając mnie jeszcze bardziej.
— To nie tak, że nie będę sobą albo będę działał wbrew sobie. Nie jestem przyzwyczajony do tego, że można kochać wielu. Ale ta wizja mnie nie zniechęca, wręcz przeciwnie. Motywuje mnie do tego, bym bardziej otwierał się na świat, na ciebie. - odparłem i pogłaskałem jej zarumienione policzki. Itami milczała, lecz czułem, że to nie było milczenie sugerujące, że zaraz wszystko pęknie. Oparłem czoło o jej i przymknąłem oczy.
— Itami... Naprawdę zależy mi na tobie. Mogę ci obiecać, że jeśli z tego nie wyjdzie nic więcej niż przyjaźń, to ja i tak będę gotowy oddać za ciebie życie. To moja obietnica dla ciebie. A ja nigdy nie złamałem danego słowa. - odparłem i złożyłem na jej czole pocałunek. Serce waliło mi jak szalone, myśli gnały w różnych kierunkach, ale ja uparcie tkwiłem w tej chwili. Nie chciałem zbyt jej przytłaczać, nawet jeśli ciało wolało o wiele innych rzeczy. Itami była dla mnie jak najwspanialszy klejnot, jak delikatny kwiatek, który wymaga delikatnej opieki, a ja przysięgam, że to właśnie będę jej dawać. Tak jak ona opiekowała się mną, tak ja będę opiekować się nią. Nie ważne czy jako partner, czy przyjaciel.
— Ja nie chcę, byś musiał się zmieniać. - szepnęła, a ja uśmiechnąłem się lekko. To było dziwne uczucie, ale bardzo miłe. Czułem przy niej dziwną bezbronność. Chociaż byłem większy i silniejszy, miałem wrażenie, że ona złapała mnie w pułapkę bez wyjścia. Położyłem łapy na jej policzki i skierowałem tak, by spojrzała mi w oczy, choć mimo to, jej wzrok wciąż chciał uciec.
— Przestań mówić głupoty, zgoda? To moje postanowienie. Kieruję się tym, co czuję. Robię to dla siebie i ciebie. - odparłem i nie mogąc się powstrzymać, pocałowałem ją w nos. Nie chciałem jej za bardzo przytłaczać. Widząc jej stan, czułem się trochę winny, że to ja to sprawiłem, ale jednocześnie poczułem się dumny.
— Zastanów się nad tym Itami. Jestem gotowy czekać nawet wieczność. - odparłem spokojnie i delikatnie wtuliłem głowę w zagłębienie jej szyi. Zacząłem cieszyć się jej kojącym zapachem. Po chwili odsunąłem się, by dać jej przestrzeń.
— Może wracajmy? Już wystarczająco długo odciągam cię od twoich obowiązków, ale przyznam, że dla mnie to niezwykle przyjemny czas. - odparłem z uśmiechem. Widząc, jak samica zakłopotana unika mojego wzroku, zaśmiałem się cicho. Nim Itami zdążyła odpowiedzieć, ja postanowiłem zrobić coś, co zrodziło się w mojej głowie dosłownie przed sekundą.
~ W jej towarzystwie zaczynam czuć się czasem jak szczeniak ~ pomyślałem, nurkując, co widocznie zaskoczyło Itami. Wynurzyłem się tak, by samica opadła na mój grzbiet.
— Miguel! - zawołała drżącym głosem, ale chwyciła się mojego grzbietu. — C-co ty chcesz zrobić?!
— Tylko wyciągam cię na brzeg. - odparłem z uśmiechem. — Trzymaj się. - dodałem i ruszyłem w kierunku brzegu.

< Itami? >
PODSUMOWANIE
Ilość napisanych słów: 539
Ilość zdobytych PD: 270 PD + 50 PD  + 150% ~ 405 PD
Łącznie: 1523PD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz