Nowa zakładka "Kącik Zadań" dla lubiących wyzwania pojawiła się w Off-top! | Zmiana pory roku. Lato zbliża się wielkimi krokami. | ADMINISTACJA PROSI W MIARĘ MOŻLIWOŚCI O PRZYŚPIESZENIU AKCJI WĄTKÓW DO OBECNEJ PORY ROKU LUB DODANIE DO OPOWIADAŃ INFORMACJI, W JAKIM CZASIE DZIEJE SIĘ AKCJA WĄTKU | THE KINGDOM OF BLOOD zaprasza do siebie! | Miła atmosfera, kochani członkowie. | Poszukujemy nowych członków! | Chętnie zawieramy sojusze! Wystarczy zostawić komentarz w zakładce: Współpraca | Jeśli masz ochotę popisać, nie krępuj się! | Zapraszamy na Discroda, gdzie jest nas dużo więcej! | Nie musisz dołączać do bloga, wystarczy nam Twoja obecność na serwerze!

wtorek, 25 marca 2025

Od Itami ciąg dalszy Miguela ~ "Światło w ciemności"

 "Itami... Naprawdę zależy mi na tobie. Mogę ci obiecać, że jeśli z tego nie wyjdzie nic więcej niż przyjaźń, to ja i tak będę gotowy oddać za ciebie życie. To moja obietnica dla ciebie." Te słowa nie dawały jej spokoju.  Bo nie spodziewała się ich kiedykolwiek usłyszeć, a bynajmniej, nie od Miguela. Znali się przecież krótko. Zbyt krótko, by cokolwiek sobie przyrzekać. Nie miała pojęcia, co najlepszego uczyniła, ale Sol jej świadkiem, nie chciała go w jakikolwiek sposób skusić do takich radykalnych - aż bała się tego słowa użyć - przysięg. 
Nawet Atrehu, mimo że znała się z nim tyle czasu i łączyło ich niejedno, nigdy nie odważył się powiedzieć coś podobnego. 
Kiedy dotarli na brzeg, zorientowali się, że nie wzięli ze sobą ręczników. Ze zmokniętymi, ociekającymi wodą i przylgniętymi do ich ciał futrami, potruchtali w stronę lecznicy, gdzie mogli spokojnie się wytrzeć i wysuszyć. Miguel, kończąc wycierać Itami białym, bawełnianym ręcznikiem, zauważył też, że zostawili za sobą mokre ślady łap i parsknął cicho. Rzucili przemoczone ręczniki obok i na prośbę Itami, Miguel usiadł naprzeciw okna, zatapiając się w złotym świetle słońca, aby mieć lepszy widok na jego futro, kiedy będzie je rozczesywać. I wtedy znów, o ironio! Przypomniała sobie pierwsze chwile z rudym samcem, tyle że na jego miejscu siedział właśnie on. Jej wdzięczny pacjent i serdeczny przyjaciel. A być może i partner, gdyby tylko odważyła się powiedzieć jedno słowo. Z pozoru dziecinnie łatwe, a zarazem ciężkie do wypowiedzenia. 
Nie miała odwagi poruszać tego tematu bez wcześniejszej rozmowy z Atrehu. Chciałaby wiedzieć, co on miałby do powiedzenia i czy podziela jej światopogląd, bo nigdy wcześniej z nim o tym nie rozmawiała. Niby oficjalnie nie są parą, ale mimo wszystko czuła, że przez wzgląd na rozsądek, powinna mu powiedzieć o wszystkim. 
Jednakże nie było go obecnie w watasze. Był zaś Miguel niecierpliwie wyczekujący jej odpowiedzi. Miała poczucie, że przez taką zależność została rozpruta na dwie części. Ba, nie była nawet w stanie pozbierać się przed takim faktem. Zacznijmy więc od tego, by Itami jakoś spróbowała przedstawić Atrehu jej nowego... adoratora? Uczucia miała bardziej niż mieszane. To była kompletna mieszanka wybuchowa, która nie oszczędzi nikogo w polu rażenia. 
— Miguel? - odezwała się po chwili ciszy, która nieznośnie przeciągała się i drażniła między kolejnymi ruchami grzebienia wzdłuż grzbietu Miguela. — Czy... czy... yhmmm... 
— Tak, Itami? 
Zadrżała na dźwięk jego spokojnego tonu. Bała się, że może go zaburzyć, jeśli tylko wspomni Miguelowi o Atrehu. 
— Ja... chciałabym cię komuś przedstawić. Chcę byś wiedział, że ta osoba jest bardzo bliska mego serca. Nie wyobrażam sobie życia bez tego wilka... więc, no... yghmmm... 
— Tak? 
— Chciałabym, abyś tego wilka zaakceptował w moim życiu jeśli tak bardzo zależy Ci na bliskich stosunkach ze mną... 
Cisza zapadła, jak makiem zasiał. Itami, wyczekując w napięciu odpowiedzi samca, grzebień zatrzymał się w pół drogi. Po chwili samiec nabrał w płuca powietrze głębokim haustem i odparł. 
— Dobrze. Piszę się na to. 
— Dziękuję. 

< Miguel? >
PODSUMOWANIE
Ilość napisanych słów: 476  
Ilość zdobytych PD: 238 PD + 40 PD + 30% ~ 71 PD
Łącznie: 1409 PD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz